Wystawy Strona główna

Sylwia Caban: Refleksy materii

Wystawy indywidualne /
nazwa

Refleksy materii / Reflections of matter

miejsce

Galeria Casa Matei, Kluż-Napoka

czas

wstęp

Darmowy

artyści

dr Sylwia Caban

Refleksy materii - Sylwia Caban

SZTUKA jest przepływem wszystkiego przez wszystko, to wzajemne przenikanie się ruchomych struktur idei i materii w tyglu kreacji. Idea nie ma ograniczeń, może zagnieżdżać się w nieograniczonej przestrzeni. Moje prace, traktuję jak miejsca jej ulokowania – w mniejszym stopniu interesuje mnie wizualna estetyka.

„Refleksy materii” to ekspozycja obiektów przestrzennych oraz obrazów, także w formie wydruków cyfrowych.

Prace, które przedstawiam stanowią część większego cyklu, który nazywam „Dualizmamami”. Dotyczą one takich pojęć, jak: recykling, upcykling, hybrydyczność. Interesują minie opozycyjności: intelekt – instynkt, zdarzenie – świadek, upublicznienie vs. kamuflaż. Na tym gruncie powstają prace, które łączę w cykle.

Forma wystawy „Refleksy materii” uległa zmianie w stosunku do jej pierwotnego zamierzenia. Stało się tak, na skutek zdarzeń, które skierowały mnie w stronę myślenia o trwaniu, przemijaniu, bolesności człowieka i jego bezradności pomiędzy żywiołami świata.

Obiekty przestrzenne prezentowane na wystawie wykonane są z aluminium, gipsu – łączone z drewnem. Materiał ma dla mnie znaczenie. Aluminium, po silnym wypolerowaniu odbija światło, jak lustro, jednak poddane ogniowi, płonące staje się nośnikiem destrukcji – pęka i nadtapia się, dzięki czemu zamyka w sobie ideę zniszczenia. Ponowna obróbka rzeźb wykonanych w tym materiale przywracała im pierwotną formę, dzięki czemu dokonuje się proces upcyclingu.

W innych obiektach elementem deformującym optycznie jest przezroczysta materia – pleksi.

Rzeźby są stabilne tylko pozornie. To formy sytuacyjne, silnie związane z emocjami, fetysze podlegające działaniom żywiołów. Obiekty umieszczane są w różnych kontekstach, ale i same stwarzają konteksty. Dlatego często przemieszczam je i fotografuję w różnych sytuacjach pleneru.

Obrazy prezentowane na wystawie ideowo związane są z rzeźbami, np.: modułowa realizacja „Martwy pejzaż”. Jest to nawiązanie do powierzchni rzeźby, która po interpretacji na płaszczyźnie tworzy iluzoryczną przestrzeń. Kompozycja ograniczona jest do czerni i bieli. W innych pracach rezygnuję z intensywności koloru na rzecz przedmiotu - w kilku realizacjach umieszczony jest on na lustrzanych płaszczyznach. Lustro powoduje, że pojawiają się na obrazie rzeczy nieprzewidziane, samoistnie zjawiające się i znikające z płaszczyzny. Nigdy do końca nie jestem pewna efektu finalnego, dzięki czemu proces twórczy jest stale dynamiczny i otwarty na zjawiające się koncepcje, jak również na ich odrzucenie.

Co pozostaje? Tajemnica, przezroczystość, albo tylko jej refleks.

Sylwia Caban

EKOSYSTEM to podstawowa jednostka, w której żyje człowiek. Będąc jego częścią, przyobleczoną w ciało, może go napędzać, budować, niszczyć. Homo sapiens – biodynamiczna maszyna – skrywa pod skórą skomplikowany układ. W swoich rzeźbach Sylwia Caban odsłania przed nami to, co kryje się pod cienką warstwą chroniącą organizm. Idealnie wyrzeźbione mięśnie jej modeli wchodzą w groteskową symbiozę z rozrastającym się niemal organicznie gąszczem zepsutych trybików, niedziałających kół zębatych, pozbawionych swojej podstawowej funkcji fragmentów maszyn. Technologia wdziera się siłą, wykształca nowe człowieczeństwo, dehumanizuje i deformuje. Jednocześnie w rzeźbach Sylwii Caban rozpoznajemy antyczne posągi, w stanie, w jakim zachowały się do czasów dzisiejszych, pozbawione głów i członków reinterpretacje starożytnych figur. Kultura Greków i Rzymian pozostawiła po sobie nie tylko zabytki rzeźby czy architektury, ale przede wszystkim stworzyła podwaliny europejskiej myśli humanistycznej, filozoficznej i estetycznej. W twórczości artystki można odnaleźć syntezę tych dwóch postaw, która doprowadziła do osobistych wniosków, sukcesywnie eksplorowanych.
„Przestrzeń twórczą, w której się znajduję, a z której wywodzą się powstałe obiekty, nazywam „technorealizmem”. Technorealizm, to forma działania twórczego, która przetwarza i korzysta, składa i demontuje, przedmioty powstałe w procesie masowej produkcji w celu opisu codzienności” [...] Jest to więc recykling formalny i emocjonalny – odnoszący się także do pamięci. Jest to forma pamiętnika lub archeologia dnia codziennego”.
[...] Dlatego rzeźby Sylwii Caban powstają z materiałów kojarzonych ze współczesnym społeczeństwem konsumpcyjnym, takich jak plastik czy aluminium. Inne, mniejsze figury, tworzone w nawiązaniu do dużych „form recyklingowych” [...]
Nie ulega wątpliwości, że twórczość rzeźbiarska Sylwii Caban jest silnie zakorzeniona w kulturze i sztuce antyku. Fascynacja nagim, męskim ciałem o idealnych proporcjach, nawiązania w tytułach dzieł do postaci z greckiej mitologii, nawet technika odlewu na wosk tracony (znana co prawda już przez wcześniejsze cywilizacje, lecz udoskonalona przez mieszkańców Hellady) – wszystko to kieruje uwagę widza ku początkom europejskiej cywilizacji. Artystka nie skupia się jednak wyłącznie na doskonałości formy. W starożytnej Grecji obnażone ciało uosabiało ponadczasowe wartości, stało się nośnikiem wyższych idei, wizualną reprezentacją piękna i dobra. Również figury Sylwii Caban kryją w sobie istotne, ważne społecznie treści. To prawda, że artystka czerpie z kultury antycznej, sięga po motywy chrześcijańskie, przywiązuje wagę do tradycji zarówno pod względem tematyki, jak również metody pracy. Przede wszystkim jednak, pozostaje silnie zakorzeniona we współczesności, a narracja, którą prowadzi, odnosi się do człowieka żyjącego dziś – w epoce technologii, maszyn i nadprodukcji obiektów zbędnych, skazanych na popsucie i kumulowanych w sposób niemal szaleńczy na kolejnych wysypiskach.”Ecco Homo!”Oto Człowiek! Coraz bardziej uzależniony od stworzonej przez niego samego technologii, rozdarty pomiędzy naturą i tradycją, z których się wywodzi, a jego marzeniami o nieustającym postępie. Sylwia Caban zerka w przeszłość, ale tak naprawdę – interesuje ją to, co dopiero przed nami. Najistotniejsze staje więc pytanie: „Dokąd zmierzamy?”

Marcin Krajewski
Pragaleria


Refleksy materii - Sylwia Caban